Gdy na dworze jest wilgotno i chłodno, często szukamy napoju, który szybko poprawi nasz komfort. Jednak rozgrzanie nie zawsze oznacza to samo. Czasami chodzi o zwykłe ciepło kubka w dłoniach, a innym razem o wyraźne uczucie przyjemnego ciepła w środku, które utrzymuje się dłuższy czas. I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które wraca co sezon: czy istnieje herbata, która rozgrzewa bardziej niż inne?
Co rozgrzewa w naparze?
W naparze rozgrzewa przede wszystkim ciepło płynu, które działa od razu, ale na krótko. Po drugie działa pobudzenie krążenia, czyli kofeina lub teiną, a także część związków aromatycznych może dawać uczucie przyjemnego ogrzania w środku. Również przyprawy korzenne i imbir rozgrzewają, ponieważ lekko podkręcają termogenezę i intensyfikują smak, dzięki czemu napój wydaje się cieplejszy.
Czarna herbata: najszybszy efekt i wyrazisty smak
Na co dzień czarna herbata jest najlepszym wyborem, ponieważ ma więcej kofeiny niż pozostałe rodzaje, dzięki czemu daje mocniejszy, cierpki profil, który dobrze łączy się z zimowymi dodatkami, np. goździkami.
Taka herbata sprawdzi się zarówno rano, jak i wczesnym popołudniem, szczególnie po długim spacerze. Mając wrażliwy żołądek wybieraj wersje łagodniejsze i pij je po posiłku, ale nie na czczo.
Czerwone herbaty: intensywne rozgrzanie zimową porą
Herbaty poddane fermentacji, jak pu-erh, często uznawane są za bardziej rozgrzewające. Chodzi o ich intensywność i sposób, w jaki ich smak zostaje w ustach. Pu-erh jest szczególnie dobry, kiedy masz ochotę na napój o wyraźnym, ziemistym charakterze i nie chcesz go dosładzać. Co istotne, u części osób może działać mocno pobudzająco, więc lepiej nie pić go późnym wieczorem.
Zielona i biała herbata: delikatne rozgrzanie bez ciężkości
Zielona oraz biała herbata także dają ciepło, ale zwykle w łagodniejszej wersji. Mają mniej cierpkości i często mniej kofeiny (choć to zależy od liści i sposobu parzenia). Są dobrym wyborem, jeśli chcesz się ogrzać, a jednocześnie uniknąć zbyt mocnego pobudzenia. Warto pamiętać też o temperaturze wody: 70-85°C pozwala zachować smak, a jednocześnie ogranicza nieprzyjemną gorycz.
Jakie dodatki najmocniej rozgrzewają w naparze zimowym?
Największą różnicę robi nie gatunek liści herbaty, tylko dodatki, jakie do niej dorzucisz. W zimowych wersjach postaw na:
- plaster świeżego imbiru,
- goździki,
- laskę cynamonu,
- skórkę z pomarańczy,
- cytrynę,
- miód.
Taki zestaw daje wyraźny aromat i przyjemne uczucie ciepła. Miód dodawaj dopiero do lekko przestudzonego naparu, a cytrynę stosuj oszczędnie, jeśli herbata ma być łagodna dla gardła.
Rozgrzewające napary bez kofeiny
Wieczorem lepiej sięgnąć po rozgrzewające zioła i owoce. Dlatego w tym czasie postaw na napary z lipy, dzikiej róży, hibiskusa czy suszonych malin. Są zdrowe i rozgrzewające, a jednocześnie dzięki kwasowości i aromatom nie trzeba ich słodzić. Przy przeziębieniu warto postawić na tymianek lub szałwię.
Pamiętaj, że szczególne znaczenie ma odpowiednie parzenie naparów zimowych. Przykładowo, czarną herbatę zalewaj wodą o temperaturze 95-100°C i parz 3–4 minuty. Zbyt długie parzenie zwiększa gorycz, która nie każdemu służy. Jeśli chcesz bardziej rozgrzewającego efektu, lepiej dołożyć imbir i goździki niż trzymać liście w kubku za długo. Pamiętaj też, aby pić napar po wystudzeniu, ponieważ zbyt gorący płyn podrażnia śluzówkę i psuje cały komfort.