Gdy na dworze jest wilgotno i chłodno, często szukamy napoju, który szybko poprawi nasz komfort. Jednak rozgrzanie nie zawsze oznacza to samo. Czasami chodzi o zwykłe ciepło kubka w dłoniach, a innym razem o wyraźne uczucie przyjemnego ciepła w środku, które utrzymuje się dłuższy czas. I właśnie tutaj pojawia się pytanie, które wraca co sezon: czy istnieje herbata, która rozgrzewa bardziej niż inne?
Gdy za oknem robi się chłodno, wszyscy marzymy o rozgrzewającym i aromatycznym naparze zimowym. W święta takie napoje mają specjalną moc, ponieważ w domu pachnie przyprawami i pysznymi potrawami. Zimowe napary świetnie podkręcają smak deserów i pomagają ograniczyć podjadanie. Poniżej znajdziesz pięć przepisów, które przygotujesz w domu w kilka chwil.
Zanim przejdziesz do przygotowywania pamiętaj, że przyprawy lubią wolne podgrzewanie, a miód i cytrusy dodaje się po zdjęciu napoju z ognia. Całe przyprawy dają czystszy smak niż gotowe mieszanki w proszku.
Czerwona herbata to w Polsce najczęściej pu-erh, czyli herbata fermentowana, dojrzewająca po obróbce. Ma ona ciemny napar, ziemisty aromat i ma pełniejszy niż klasyczna czarna herbata. Jej działanie wynika głównie z połączenia polifenoli, kofeiny i produktów fermentacji, które wpływają na trawienie oraz parametry metaboliczne.
W sklepach pod nazwą “czerwona herbata” najczęściej kryje się pu-erh, czyli herbata mocno fermentowana. Zawiera ona kofeinę oraz taniny i inne związki roślinne, które mogą pobudzać, wpływać na trawienie i modyfikować wchłanianie składników z jedzenia. Może być polecana na poprawę metabolizmu, ale to nie zmienia faktu, że u części osób wywołuje negatywne dolegliwości. Działanie zależy od dawki i mocy herbaty czerwonej. Jeśli chcesz ocenić, czy w Twoim przypadku są przeciwwskazania do jej pica, najpierw sprawdź, co znajduje się w jej składzie.
Zimą często pijemy mniej, pomimo że nasz organizm nadal potrzebuje płynów. Wynika to z tego, że w ogrzewanych pomieszczeniach powietrze jest suche, a to sprzyja szybszej utracie wody, nawet jeśli tego nie czujesz. Jeśli zwykła woda wydaje Ci się zimą mało zachęcająca, warto mieć pod ręką kilka alternatyw: ciepłych, neutralnych w smaku albo bardziej treściwych. Dzięki temu łatwiej utrzymać regularne picie bez zmuszania się do kolejnej porcji.
Czerwona koniczyna (Trifolium pratense) to roślina bogata w izoflawony, które działają podobnie do estrogenów. Dzięki temu znalazła zastosowanie w łagodzeniu objawów menopauzy i wspieraniu zdrowia kości. Wraz z jej popularnością pojawiło się jednak pytanie: czerwona koniczyna a nowotwory – czy fitoestrogeny mogą zwiększać ryzyko raka, czy wręcz przeciwnie, działają ochronnie?